Smażone rydze z szałwią

To jedno z najdoskonalszych i zarazem najprostszych sezonowych dań z grzybami. Smażone rydze z szałwią wprost uwielbiam i nic nie jest mi w stanie zastąpić ich smaku. Nie bez powodu rydze uważane są za jedne z najsmaczniejszych gatunków grzybów. Są też najbardziej poszukiwane :). Można je piec, marynować i kisić. Ja jednak pozostaję przy najprostszej wersji i smażeniu ich na maśle. Są wtedy najlepsze ! Jeszcze tylko odrobina ziół, soli i nic mi więcej do kulinarnego szczęścia nie potrzeba…

rydze-686x1024 Smażone rydze z szałwią

Składniki:

świeże rydze

2 duże ząbki czosnku

około 50 g masła

kilka listków świeżej szałwii

sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie:

  • Rydze szybko umyj (nie mocz ich), następnie dokładnie osusz ręcznikiem, skróć nóżki. Mniejsze pozostaw w całości, a większe pokrój na kawałki.
  • Na patelni rozgrzej masło i ułóż na niej rydze blaszkami do góry (dzięki temu woda szybciej z nich wyparuje). Smaż 3 – 4 minuty.
  • Po tym czasie dodaje pokrojone w plasterki ząbki czosnku oraz listki szałwii.
  • Smaż około 10 minut, przypraw solą i pieprzem. Ewentualnie dodaj jeszcze nieco masła i od razu podawaj z ulubionym pieczywem.
  • anna.kaminska.pl Gazeta.pl

    Wspaniałe!
    Wkrótce wybieram się na Święto Rydza.

  • Ale mi narobiłaś ochoty takim daniem 🙂 bardzo chętnie bym zjadła porcyjkę, bo wyglądają tak, że aż mi ślinka leci 🙂

  • Nie jadam grzybów, ale muszę przyznać, że są bardzo fotogeniczne – przynajmniej te Twoje 🙂

  • Rydz – kolejny grzyb, którego nawet na oczy nie widziałam ;p
    Świetnie wyglądają 🙂

    • Są mniej dostępne niż inne, w lesie jest je ciężko znaleźć, są rzadziej spotykane i tym sposobem najbardziej poszukiwane 🙂 nie ma się co dziwić, są przepyszne 🙂

      • Ale chyba też nie w każdym lesie można je znaleźć? 😉

  • Marta Langier

    W moich stronach nie rosną rydze. Trochę Ci zazdroszczę, bo danie musiało być przepyszne!!!

  • A ja nigdy jeszcze rydzów nie próbowałam chociaż wychowałam się koło lasu, ale nie rosły tam niestety 🙁 Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję spróbować 🙂